Aktualności

Pijany jechał po dziecko do przedszkola. Zatrzymał go policjant przed służbą.

Data publikacji 01.10.2019

Policjant z Wydziału kryminalnego zielonogórskiej komendy miejskiej zatrzymał w drodze do pracy nietrzeźwego kierującego. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W takim stanie jechał do przedszkola po dziecko.

 Wczoraj/ 30.09/, tuż przed godz. 15.00, zielonogórski policjant pracujący w wydziale kryminalnym jadąc do pracy, zauważył na jednej z ulic w Nowej Soli kierującego samochodem Audi mężczyznę, który jechał tzw. „wężykiem”. Z relacji policjanta wynikało, że kierujący Audi zjeżdżał na prawe pobocze, następnie na lewy pas ruchu przeznaczony dla pojazdów jadących w przeciwnym kierunku co wzbudziło podejrzenia funkcjonariusza, że kierowca może być pijany.

Policjant widząc dziwne manewry na drodze zadzwonił do dyżurnego Policji w Nowej Soli, poinformował o swoich podejrzeniach i pojechał za kierującym Audi. W pewnym momencie, gdy kierujący zatrzymał się przy przedszkolu, policjant podbiegł do niego, otworzył drzwi, powiedział, że jest policjantem i zapytał czy mężczyzna pił alkohol. Ten zaprzeczył, ale policjant wyczuł silną woń alkoholu, dlatego natychmiast wyłączył silnik i zabrał kluczyki, jednocześnie uniemożliwił kierującemu oddalenie się z miejsca aż do przyjazdu patrolu.

 Kierującym okazał się 46-letni mieszkaniec jednej z pobliskich miejscowości. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykonane przez nowosolskich policjantów, którzy przybyli na miejsce wykazało, że kierujący miał ponad 2 promile alkoholu. W takim stanie upojenia alkoholowego mężczyzna przyjechał do przedszkola po swoje dziecko. Na szczęście dzięki czujności zielonogórskiego policjanta zamiast na drogę trafił na przesłuchanie do komendy Policji w Nowej Soli.

Jazda w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, za które kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności. W takim przypadku obligatoryjnie zasądzana jest grzywna w wysokości minimum 5.000 złotych oraz zakaz prowadzenia pojazdów minimum na 3 lata. O ostatecznym wymiarze kary dla kierującego zadecyduje sąd.