Aktualności

Potrącił dwie kobiety i odjechał. Został zatrzymany przez kryminalnych.

Data publikacji 03.07.2019

Działania operacyjne prowadzone przez zielonogórskich kryminalnych i tzw. „policyjny nos” doprowadziły do ustalenia i zatrzymania mężczyzny, który w niedzielę /30.06/ w nocy potrącił dwie kobiety w Nowogrodzie Bobrzańskim i uciekł z miejsca wypadku. Jedna z kobiet w poważnym stanie trafiła do szpitala. Policjanci wystąpią z wnioskiem o aresztowanie zatrzymanego.

 

30 czerwca /niedziela/ ok. godz. 1.30 w Nowogrodzie Bobrzańskim nieznany sprawca potrącił dwie kobiety siedzące na skraju chodnika. Sprawca nie zatrzymując się i nie udzielając pomocy kobietom odjechał z miejsca zdarzenia. Jedna z kobiet w poważnym stanie trafiła do szpitala. Jak wynika z relacji drugiej z pokrzywdzonych, zauważyła ona jadący samochód osobowy koloru srebrnego, który jechał  wprost na nie.  Zdążyła jeszcze krzyknąć do koleżanki, żeby ta uciekała i w tej samej chwili poczuła silne uderzenie, a następnie straciła przytomność.

 W wyniku podjętych działań zabezpieczono nagrania monitoringu z pobliskiej posesji na której widoczny jest pojazd typu van koloru jasnego, który brał prawdopodobnie udział w zdarzeniu.  Jak przekazali policjantom świadkowie, kierujący jechał najprawdopodobniej volkswagenem.

Zielonogórscy kryminalni natychmiast podjęli działania żeby ustalić i zatrzymać sprawcę zdarzenia. W trakcie prowadzonych czynności w gminie Nowogród Bobrzański, zauważyli srebrny samochód typu van, co prawda nie był to volkswagen ale postanowili go sprawdzić. Samochód nosił ślady uszkodzenia, które zdaniem policjantów, mogły powstać na skutek potrącenia siedzących osób. Tzw. „policyjny nos” okazał się niezawodny. Właściciel samochodu, gdy tylko zobaczył policjantów, przyznał się do wszystkiego. Został zatrzymany, a następnie przesłuchany, natomiast samochód zabezpieczono procesowo i poddano oględzinom. 

Zatrzymany mężczyzna to 41-letni mieszkaniec gminy Nowogród Bobrzański. Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego i ucieczki z miejsca zdarzenia. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje karę do 4,5 roku pozbawienia wolności. Niewykluczone, że w toku prowadzonego postępowania i po analizie zebranego materiału dowodowego zarzuty zostaną rozszerzone.

Policjanci wystąpili do prokuratora o skierowanie wniosku do sądu o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego mężczyzny.