Aktualności

Zaangażowanie + szybkość działania = skuteczność. Sulechowscy policjanci uratowali desperata.

Data publikacji 02.03.2018

Dzięki szybkiej informacji, doskonałemu współdziałaniu i rozpoznaniu terenu, policjanci z Sulechowa uratowali desperata, który próbował targnąć się na swoje życie. Dyżurny z komisariatu rozmawiał z frustratem, a w tym czasie dzielnicowi próbowali odnaleźć go w lesie – zdążyli w ostatniej chwili.

       Wczoraj, tuż przed godz. 10.00, dyżurny komisariatu Policji w Sulechowie odebrał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, w którym dyspozytor  poinformował go o mężczyźnie chcącym odebrać sobie życie. Z relacji dyspozytora wynikało, że mężczyzna jest zdesperowany, mówił coś o sprzedaży swoich narządów i o tym, że nie chce już dłużej żyć.

                Dyżurny komisariatu, komisarz Rafał Gasztyk od razu podjął działania i zadzwonił do zdesperowanego mężczyzny. Podczas rozmowy wypytywał go o dane oraz adres zamieszkania i próbował ustalić gdzie mężczyzna w tej chwili się znajduje. Jednocześnie powiadomił dzielnicowych: aspiranta sztabowego Ryszarda Zamolskiego oraz sierżanta sztabowego Grzegorza Kujawę o zaistniałej sytuacji i polecił im sprawdzić miejsce zamieszkania mężczyzny. W czasie gdy dzielnicowi sprawdzali mieszkanie desperata, dyżurny cały czas prowadził z nim rozmowę telefoniczną, chcąc zebrać jak najwięcej informacji, ustalić gdzie mężczyzna się znajduje i jednocześnie dać dzielnicowym czas na jego odnalezienie.

                Po chwili rozmowy, zdesperowany mężczyzna powiedział dyżurnemu, że znajduje się w lesie w okolicy Mozowa. Ta informacja od razu trafiła do dzielnicowych, którzy znając powagę sytuacji, natychmiast podjęli działania. Dzięki doskonałemu rozpoznaniu terenu oraz rejonu miejscowości Mozów, dzielnicowi wytypowali miejsce, w którym może znajdować się desperat i pieszo ruszyli przez las. Po kilku minutach policjanci zauważyli w pobliżu ambony myśliwskiej mężczyznę, który rozmawiał  z kimś przez telefon. Obok mężczyzny, na belce ambony zawiązana była i przygotowana do użycia linka w kształcie pętli.  Mężczyzna, cały czas prowadząc rozmowę telefoniczną, wchodził właśnie na drabinę w kierunku zawiązanej liny. Dzielnicowi w kilka sekund dobiegli do ambony i powstrzymali zdesperowanego mężczyznę, następnie  sprowadzili go z ambony i doprowadzili do radiowozu. Mężczyzna nie posiadał żadnych obrażeń ciała, ale kontakt z nim był bardzo utrudniony. Desperat, którym okazał się 42-letni mieszkaniec Sulechowa, cały czas powtarzał, że ma dość takiego życia i chce je zakończyć. Policjanci wezwali na miejsce Pogotowie Ratunkowe, którego lekarz po zbadaniu mężczyzny, zdecydował o jego umieszczeniu w szpitalu.

To była trudna dla policjantów interwencja, ale jednocześnie dająca satysfakcję i świadomość, że dzięki swojemu ogromnemu zaangażowaniu w ustalenie miejsca pobytu desperata oraz szybkości działania, świetnie wykonali najtrudniejsze zadanie - uratowali ludzkie życie. Sytuacje, w których liczy się każda minuta są częste w pracy policjanta, ale chwile w których ratuje się życie należą do wyjątkowych i jednocześnie najbardziej satysfakcjonujących.